Odpowiedź brzmi: każda byle by była używana. Często pacjenci skarżą się, że mimo iż kupują reklamowane pasty ubytki powstają nadal. Czyżby te pasty nie działały a reklamy polegały jedynie na wciskaniu „kitu”?
Zatem wyjaśnijmy co to jest pasta i czemu służy:
Pasta to nic innego jak mieszanina drobnoziarnistych substancji o właściwościach ściernych oraz środków pieniących, smakowych i zapachowych. W toku szczotkowania powstaje piana dzięki czemu pasta dociera w różne zakamarki ale jednocześnie nie jest łatwo wypłukiwana z nich przez ślinę. I w tym tkwi cała tajemnica. Czynnikiem, który czyści zęby nie jest pasta lecz szczoteczka ! Można wyczyścić zęby samą szczoteczką bez pasty ale trwa to dłużej i jest trudniejsze. Pasta to czynnik pośredni między zębem a szczotką, który ułatwia czyszczenie. Zatem teza zawarta w pierwszym zdaniu jest prawdziwa bo każda pasta spełnia funkcję o której mówiłem. No dobrze. A co z fluorem? Wybielaniem? Krwawieniem dziąseł? Trudno obecnie kupić pastę, która nie zawierała by fluoru. Fluor zawarty w paście występuje w niewielkich stężeniach i działa profilaktycznie wzmacniając strukturę szkliwa przez co jest bardziej odporna na działanie kwasów produkowanych przez bakterię. No cóż. Przytoczyłem zdanie niemal żywcem wyjęte z reklamy pasty. Ale jest w tym dużo prawdy z tym, że nie należy przeceniać działania fluoru podanego w ten sposób. Mycie zębów nie trwa długo (2-3min). Zatem działanie fluoru też nie jest długie. Płuczemy usta po myciu pięknie pozbywając się większości tego pierwiastka. Coś jednak zostaje : na powierzchni zęba, w ślinie lub wchodząc w strukturę szkliwa. I o to coś chodzi! Nie można jednak bezkrytycznie wierzyć, że kupno pasty firmy X jest panaceum na rozwój próchnicy.
Pasta z fluorem pomoże ale wtedy gdy:
- będziemy jej używać,
- dokładnie wyczyścimy zęby szczoteczką,
- będziemy myć zęby po każdym jedzeniu,
- zmienimy dietę i nawyki żywieniowe.
Co chwilę słyszymy o nowych pastach o potrójnym działaniu, mikrogranulkach lub 24-godzinnej ochronie. Co to znaczy 24-godzinna ochrona? Wystarczy umyć zęby raz dziennie? W życiu nie słyszałem większej bzdury. Bądźmy zatem krytyczni wobec reklamy, pamiętajmy, że pasta nie zastąpi dentysty, a w jej wyborze poza zawartością fluoru (teraz prawie w każdej paście) kierujmy się własnym gustem i przyzwyczajeniem. Ja sam najczęściej używam pasty Elmex. Fluor w tej paście występuje w związku organicznym (aminofluorki), który jest rzekomo łatwiej przyswajany przez tkanki zęba. Ale czy ta pasta jest na pewno lepsza od innej tego nie wiem. Po prostu ją lubię.
do góry